Co znajdziesz we wpisie:
Bądź punktualny. Nie poruszaj drażliwych tematów. Nie składaj wizyty bez zapowiedzi. Uprzedź sąsiadów, że robisz remont. Pierwszy powiedz „dzień dobry”. Brzmi znajomo? To tylko kilka z podstawowych zasad savoir-vivre, które każdy z nas z pewnością przynajmniej raz w życiu usłyszał od opiekunów. Mimo że dobre wychowanie jest wartością ponadczasową i pozwala nam bezproblemowo koegzystować w obrębie różnych grup społecznych, to coraz częściej zapominamy o tym, że normy zachowania obowiązują również wtedy, kiedy otwieramy laptopa i pogrążamy się w otchłani Internetu.
Płynąc na fali postępującej cyfryzacji przyzwyczailiśmy się do załatwiania większości spraw za pomocą jednego kliknięcia myszką. Dzisiaj już nikogo nie dziwią elektroniczne zakupy czy zdalnie świadczone usługi księgowe, podobnie jak aktywna działalność firm w mediach społecznościowych czy liczne zabiegi e-wizerunkowe, które w założeniu mają zwiększyć rozpoznawalność danej marki. I choć większość przedsiębiorców zawodowo pływa już w oceanie e-biznesu, to wielu z nich wciąż zapomina o tym, że dobre maniery obowiązują również po drugiej stronie ekranu monitora. Zwłaszcza obecnie, kiedy walka o klientów toczy się w Internecie.
Netykieta – z czym to się je?
W dobie powszechnego dostępu do Internetu coraz rzadziej stajemy z klientami twarzą w twarz, komunikując się z nimi za pośrednictwem poczty elektronicznej lub popularnych mediów społecznościowych. Nierzadko angażujemy się również w dyskusje toczące się na branżowych forach, gdzie opublikowanym słowem reprezentujemy własną firmę. Schowani po drugiej stronie laptopa, dużo swobodniej dzielimy się ze światem własną opinią. Cyfrowa rzeczywistość daje nam nie tyle złudne poczucie anonimowości, co ograniczonej odpowiedzialności za napisane słowa. To zaś często prowadzi do nieprzyjemnych sytuacji, mających ogromny wpływ na wizerunek naszego przedsiębiorstwa.
Dlatego właśnie powstała netykieta – to nic innego, jak kodeks postępowania w Internecie. Obowiązuje on zarówno podczas korzystania z mediów społecznościowych, jak i pisania maila czy opinii na forum dyskusyjnym. Przestrzeganie zasad obowiązujących w cyfrowej przestrzeni nie tylko ułatwi nam komunikowanie się z innymi użytkownikami, ale przede wszystkim uchroni nas przed popełnieniem wizerunkowej gafy. I choć tak jak w prawdziwym życiu, również w Internecie mamy do czynienia z różnymi odbiorcami naszych treści, to istnieje kilka uniwersalnych zasad, których respektowanie umożliwi naszej firmie bezkolizyjną jazdę po sieciowej autostradzie. Gotowi na pierwszą, ekspresową lekcję internetowego savoir-vivre?
Po pierwsze: szacunek dla każdego
Nadrzędną zasadą obowiązującą w życiu każdego człowieka jest szacunek, którym powinien darzyć on innych ludzi. To samo dotyczy współżycia w Internecie, gdzie niestety coraz częściej dochodzi do różnego rodzaju nadużyć związanych ze skandalicznym zachowaniem użytkowników. I choć może się wydawać, że przedsiębiorstwa obsesyjnie dbają o swój e-wizerunek, to w rzeczywistości możemy przebierać wśród sytuacji, kiedy to firma sama strzela sobie w kolano, oceniając, wyśmiewając lub złośliwie komentując opinie swoich klientów. Nic tak bardzo nie działa na naszą niekorzyść, jak elementarny brak szacunku wobec ludzi, z którymi lub dla których pracujemy!
I choć trudno jest czasami trzymać emocje na wodzy, to warto na moment oderwać palce od klawiatury i złapać dystans. Zwłaszcza, kiedy niezadowolony klient czuje się bezkarny i z gracją zawodowego miotacza rzuca w naszą firmę oskarżeniami. Wszystko, co napiszemy pod wpływem impulsu, już nigdy nie opuści internetowego świata. Na nic zda się rozpaczliwe usuwanie opublikowanych treści, ponieważ smaczne kąski (a brak profesjonalizmu ze strony przedsiębiorstwa jest jednym z nich) są błyskawiczne konsumowane przez wygłodniałych użytkowników Internetu. Dlatego zanim zabierzemy się za wystukiwanie na klawiaturze treści komentarza lub maila, upewnijmy się najpierw, czy nie zostawi ona na wizerunku firmy niechlubnej rysy. Przedsiębiorco, szanuj swoich klientów!
Przeczytaj koniecznie cz. 2 poradnika dla firm – po co w firmie netykieta |